Ratowicka świetlica to sala szczególnie atrakcyjna. Jedna z największych i najpiękniejszych w okolicy. Czasy świetności ma już jednak za sobą. Mieści się w centralnie we wsi położonym kompleksie trzech kamienic, wybudowanych w latach 1890-1905, należących przed wojną do rodziny Treske. Prowadzili oni tu także sklep mięsny, restaurację i kręgielnię. Z tyłu budynku w parku, był ogródek letni ze stolikami i sceną, do którego prowadziło wyjście ze świetlicy.
Po wojnie sala systematycznie traciła swój blask. Ściany zamalowano farbą olejną, zniknęły ogromne kryształowe żyrandole i parkiet. Zimno i wilgoć zrobiły resztę.
Od kilku lat systematycznie prowadzone są w niej prace remontowe. Wymieniono dach, instalacje elektryczną, okna i drzwi. Odnowiono kuchnię i korytarz. Jednak tak wspaniałe pomieszczenie wymaga nakładów wyższych, niż może to zapewnić budżet sołectwa, a nawet gminy.
Tym bardziej cieszy nas to, że udało się pozyskać unijne środki finansowe na pokrycie w 80% kosztów kompleksowego remontu świetlicy. Obejmie on wymianę tynków, malowanie, wentylację, gazowe ogrzewanie , wymianę podłóg i przygotowanie ogródka na zewnątrz w tzw. „parku”. Koszt tych prac to ok. 250 tys. zł, a wykonuje je firma DEK-REM z Janikowa, która wygrała przetarg. To, czego nie sfinansuje Unia Europejska dołoży gmina.
Urząd Gminy Czernica złożył drugi wniosek w ramach Małej Odnowy Wsi na dofinansowanie wyposażenia świetlicy w Ratowicach, który będzie realizowany równolegle. Opiewa on na 70 tys. zł. Z tych pieniędzy zostaną zakupione m. in. nowe stoły i krzesła, meble kuchenne, naczynia i sprzęt nagłaśniający. Świetlica po remoncie pozostanie w zarządzie sołectwa.
Zakończenie robót planowane jest na 16 grudnia tego roku. Sołtys zarezerwował już orkiestrę i zaprasza wszystkich mieszkańców na bal sylwestrowy, który otworzy salę po remoncie. Miejmy nadzieję, że wszystko pójdzie zgodnie z planem.
Beata Jagielska





